
Takie jest życie.
Pod wiejskimi sklepami z odpadającym tynkiem stoją ławeczki. Tam w ciepłe dni, kiedy słońce zachodzi późno i liście już dawno rozkwitły na drzewach wypełniając powietrze zapachem dojrzałej zieleni, zbierają się faceci. Najczęściej starzy, którzy uciekają od żon. Albo młodzi, którzy jeszcze żon nie mają. Albo po prostu ci, którzy chcą się napić. Ci starzy, po dniu pracy na budowie, w polu, albo po dniu bezrobocia lub emerytury zakładają nogę na nogę, biorą łyk browara. Pod wąsem zaciągają się papierosem i mówią lekko zachrypniętym głosem:
Takie jest życie, synu.
Opiekunka do starszych osób, pracująca w domu opieki. Gdy codziennie stara się spędzić kilka minut na rozmowie z samotną kobietą, której nigdy nie odwiedza rodzina. Może ci powiedzieć:
takie jest życie, synu.
Bogaty biznesmen z Londynu, który w weekendy lata z rodziną prywatnym samolotem na wycieczki. W trasie na Bali nagle zmienia zdanie i postanawia lecieć do Argentyny. Dziedzic rodu może spytać: ale dlaczego, tato?
A tata odpowie:
Takie jest życie, synu.
Kobieta, która kolejny dzień przychodzi do pracy z oczami napuchniętymi od płaczu i sińcami od pięści. Wiesz, że tak jest z przerwami od dwudziestu lat. Pytasz: dlaczego to znosisz? Czemu nic nie zrobisz?
A ona nie patrząc ci w oczy, cichym głosem powie:
Takie jest życie, synu.
Pewnego dnia, możesz znaleźć siebie stojącego na wzgórzu, patrzącego na czerwoną kulę ognia tonącą powoli we wzburzonym morzu. Wiatr będzie smagał ci twarz, przytulony będziesz do pięknej kobiety, którą kochasz, serce będzie rozrywać ci zachwyt i wtedy przypomną ci się, jak stara piosenka z radia, słowa:
Takie jest życie, synu.
Płaczące dzieci w nocy – takie jest życie, synu.
Wojny, głód, epidemie chorób – takie jest życie, synu.
Praca na dwie zmiany w fabryce, żeby wyżywić dzieci za granicą – takie jest życie, synu.
Nienawiść między ludźmi, przeludnienie, bieda, zabójstwa, nierówności społeczne, wojny między państwami, religiami, ideologiami – takie jest życie, synu.
I tak dalej.
Ale czy naprawdę takie jest życie?
Czy to my je tworzymy?
0 komentarzy do “Takie jest życie, synu”