CEL CZY POŁĄCZENIE?

 

Cel i Połączenie.

To takie proste. Nie trzeba bardziej komplikować.
Cel i Połączenie.
Na to zwracać uwagę na drodze życiowej. W relacjach, w byciu, w twórczości, pracy, etc.
Proste, mocne, skuteczne.

CEL – daje kierunek. Dzięki niemu wiem, gdzie idę i po co. Cel daje strukturę, ciężar i gęstość. Wnosi ogień, pazur, sens. Gdy brakuje celu przychodzi chaos, zamieszanie, rozmemłanie, nuda, zawieszenie w przestrzeni, rozproszenie.  Cel jest formą.

POŁĄCZENIE – daje czucie, wspólnotę, tworzy relacje, jest treścią, sercem, substancją. Jest źródłem życia i połączeniem z nim. Połączenie to połączenie ze sobą i innymi, pozwala nawigować i być w kontakcie z tym, co żywe, z tym, co jest naprawdę. Dzięki niemu nie zatracam się w przepychaniu swoich fantazji, wyobrażeń, kreacji za każdą cenę. Dzięki połączeniu (z ciałem, uczuciami, ze sobą, światem) mogę wciąż sprawdzać, czy cele, które obieram, są wciąż w połączeniu z życiem i rzeczywistością.

Gdy jest Cel bez Połączenia, życiowa gra, zabawa staje się przemocowa, nieczuła, za wszelką cenę, odłączona od ciała, siebie, świata, innych ludzi. Idziemy po trupach, poświęcamy relację na ołtarzu efektów. Realizujemy fantazję i kreację swojego ego bez kontaktu z życiem wokół nas i w nas samych. To heroiczna i bardzo samotna gra.  Nie ma czułości, nie ma współczucia i miękkości. Jest tylko ciągłe parcie, przekraczanie kolejnych granic i barier. Więcej, bardziej, mocniej. Konsekwentnie do celu. Ogień spala wszystko. Zatraca się ciekawość, zabawa, przygoda. Jest za to parcie i pchanie.
To ludzie zafiksowani na realizacji swoich celów za wszelką cenę, którzy nie mają czasu na relacje. Odłączeni od siebie, swojego ciała i innych istot.

Gdy połączenie jest bez celu, gra jest tylko o relacjach – szybko traci żywotność, ostrość, formę. Prowadzi donikąd, nie ma paliwa, bo cel jest osiągnięty na starcie (bycie w relacji), więc nie wiadomo, co w sumie robić dalej. Staje się płynem bez naczynia, które rozlewa się wszędzie i łatwo degeneruje na najróżniejsze sposoby.  Nie ma ognia, nie ma miecza, nie ma napięcia, podniecającej elektryczności, dzikości, niebezpieczeństwa, nie ma życia w tym. Rzygające tęczą jednorożce.

To ludzie, którzy poświęcają życie na byciu w relacjach, nigdy nie zbliżając się do celu swojej Duszy, tego, po co tu przyszli. Którzy raczej będą unikać strachu i wyzwań, zamiast się z nimi spotykać. To mili chłopcy i grzeczne dziewczynki. Tak bardzo skupieni na czułym byciu ze sobą i innymi, że nie mają przestrzeni na tworzenie niczego w świecie.

Cel i Połączenie.

Gdy jest Cel i Połączenie, mamy kierunek, zmierzamy do miejsca, które jest ważne, w zespoleniu z naszą duszą i sercem. Zmierzamy tam, ale w każdej chwili możemy zmienić kierunek, bo sprawdzamy naszym czuciem, czy ten kierunek jest wciąż aktualny, czy wciąż służy życiu. To nie jest parcie za wszelką cenę. Ale też nie jest to odpuszczanie przy każdej możliwej okazji. Możemy też być jakiś czas bez kierunku i celu i to jest w porządku. Cel jest ważny, nie mniej niż połączenie. I połączenie jest ważne, nie bardziej niż cel. Czasem połączenie staje się celem samym w sobie. I gdy jesteśmy połączeni, ze sobą, światem, życiem, często nasz kierunek wyłania się samoistnie.
Jedno uzupełnia drugie.

Takie mam kosmiczne skojarzenia:

Cel to Dusza.
Połączenie to Serce.

Cel to Męskie.
Połączenie to Żeńskie.

Cel to struktura, naczynie.
Połączenie to treść, życie.

Potrzebują siebie nawzajem. Potrzebują tańczyć ze sobą. Nie mogą istnieć bez siebie. Razem się uzupełniają, bez siebie degenerują.

Cel i Połącznie.
Niesamowita Mapa.
Wciąż mogę sprawdzać:

Czy zmierzam do Celu? Czy to, co robię i gdzie idę i jestem, rozpala moją duszę? Czy mnie to kręci i zbliża mnie do mojego Powołania?

Czy jestem Połączony? Ze sobą, z innymi? Czy nie gwałcę siebie i innych? Czy pamiętam o mojej potrzebie bycia w relacji, bycia też w miękkości i czułości?

Ja mam zdecydowanie tendencję do bycia z celem i bez połączenia, choć czasem wychyla mnie też w drugą stronę.

Zawdzięczam tę mapę Matteo Tangi, założycielowi tradycji Playfight.
Zabawa i Walka. Połączenie i Cel. Fizyczne, emocjonalne i duchowe spotkanie w relacji.

W kategorii: Męskie sprawyRelacje

0 komentarzy do “PLAYFIGHT – CEL CZY POŁĄCZENIE”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane wpisy

INICJACJA

„TWORZENIE CZŁOWIEKA – WSPÓŁCZESNE INICJACJE DO DOROSŁOŚCI” – WYWIAD Z CLINTONEM CALLAHANEM

„TWORZENIE CZŁOWIEKA – WYWIAD Z CLINTONEM CALLAHANEM (2017) „Istnieje rdzenna mądrość, która mówi, że nie wystarczy się urodzić, by być człowiekiem. Aby być człowiekiem, musimy się nim najpierw stać. Jednym z moich wyzwań jest znalezienie Read more...

Męskie sprawy

Zamiast armii żołnierzy, niech będzie armia Wojowników Serca

— Drugiego dnia warsztatu podczas porannego kręgu myślę, że grubo ponad połowa z 13 mężczyzn pozwoliła się sobie rozpaść. Pozwolili sobie strzaskać maskę „męskości” i otworzyć serca. Płakali, krzyczeli – byli żywi, prawdziwi, poranieni, z Read more...

Męskie sprawy

Proś a będzie ci dane.

Proś a będzie ci dane. Tak mówią. W Biblii, w przysłowiach, w mądrościach kultur świata. Niby proste. A tak wielu z nas nie potrafi tego robić. A niektórzy potrafią robić to wspaniale. Moim największym nauczycielem Read more...