“Czy wiesz, że jest możliwe coś innego? Czy wiedziałeś jako nastolatek, że możesz wykonać wysiłek i zmierzać ku dorosłości, która może bardziej karmić Twoje serce i duszę? Że nie musisz iść na ścięcie, czy dźwiganie krzyża? Że zamiast tego możesz pójść szlakami mało uczęszczanymi i wśród przygód i niełatwej drogi pełnej przeszkód znaleźć coś, czym warto żyć?
I czy naprawdę mamy wybór?

Łatwo nie będzie, nie sądzę. Każda ścieżka ma swoje trudy, te mniej uczęszczane, albo nieprzetarte mają ich nawet więcej. Niemniej są trudy i są trudy, które mają sens.


Nie musisz czekać dwadzieścia lat, żeby okazało się, że wspinasz się po drabinie, która jest przystawiona do tego, co zupełnie nie jest Twoje.”—TO KOLEJNY DŁUGI TEKST, który moim zdaniem warto przeczytać.Polecam. Też czuć w trakcie czytania.

Jakiś czas temu poprowadziłem warsztat dla młodzieży w siedzibie @Fundacja Veritas w ramach projektu “Zajawka na Życie”. Piękny projekt i bardzo poruszające spotkanie (przynajmniej mnie).


DOROSŁOŚĆ, KTÓREJ NIE CHCESZ

Poruszyła mnie perspektywa spotkanych młodych na dorosłość ( jako coś bardzo ciężkiego, trudnego, gdzie trzeba ciężko pracować w pogoni za pieniędzmi, nie ma czasu na nic, jest się generalnie nieszczęśliwym, itp.) i na dorosłych.

W którymś momencie zapytałem młodych, czy ktoś z nich czeka na dorosłe życie jako coś, co jest przez nich chciane i na co się cieszą.Wszystkie odpowiedzi były przeczące.

Nikt nie czekał na dorosłość.

Następnie zrobiliśmy proces (stworzony przeze mnie z okazji eksploracji tematu dorosłości) tworzenia starej i możliwej nowej mapy dorosłości.
Po wymienieniu tego, co składa się na naszą mapę dorosłości (w większości – ale nie wszystko – wokół trudu, znoju, braku czasu), był też moment na podzielenie się uczuciami, które towarzyszyły nam podczas bycia dzieckiem i dojrzewania w obserwacji dorosłych. Jako, że sam uczestniczyłem w procesie (tworzenia mapy) odkryłem, że ja w okresie bycia nastolatkiem na wierzchu czułem wielki gniew, bunt, niezgodę na to, co widziałem ( też na brak spójności pomiędzy tym, co się mówi, a tym, co się robi), ale pod spodem ( z czego nie zdawałem sobie wtedy sprawy) był ogrom rezygnacji.

Takie uczucie jakbym poprzez bycie nastolatkiem zmierzał ku drodze krzyżowej (dużo cierpienia i trudu, trochę radości a potem tragiczny koniec w chorobie i bólu) i wszyscy mnie do niej prowadzą z niepodważalnym przekonaniem, że tak jest i tak musi być. Wszyscy tak mają (swój krzyż, swój lincz i swoją drogę krzyżową) i nie da się tego zmienić ani uniknąć.

I choć na zewnątrz był bunt, głębiej w środku była też rozpacz, bo ponieważ nie widziałem wtedy nikogo, kto by żył inaczej, ja też byłem przekonany, że nia ma nic innego i nie da się tego zmienić.—

DOROSŁOŚĆ ZALEŻNA OD KULTURY-

Mało optymistycznie byłoby tu skończyć.

Na szczęście 10 lat odważnych eksploracji, podróży do środka i na zewnątrz (często wyboistych) oraz spotkanie sporej ilości ludzie, których uważam za dorosłych w sposób, który mnie inspiruje i porusza, utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest możliwe coś innego.
Że możliwa jest inna dorosłość.

Też w obrębie kultury mojego urodzenia jest dorosłość, która jest inna.Że istnieją kultury, w których bycie dorosłym jest czymś na co, się czeka.To nie znaczy, że te dorosłości są łatwe, czy przyjemne. To znaczy, że mogą dawać spełnienie, poczucie sensu, życia w zgodzie ze sobą, najgłębszymi wartościami i poczuciem przynależności.

Odkryłem też, że nie ma dorosłości bez kultury, której ta dorosłość by służyła.To stwierdzenie zasługuje na osobny esej co najmniej – w skrócie znaczy to, że w różnych kulturach, bycie dorosłym oznacza (lub może oznaczać) coś innego i jest zestawem czasem podobnych, czasem zupełnie innych umiejętności, postaw, sposobów bycia.

Bycie dorosłym oznacza coś innego (czasem tylko odrobinę, a czasem bardzo) w rdzennej kulturze Majów, Dagarów, Tongijczyków, Mohawków, Irokesów, średniowiecznej Anglii, komunistycznej Polsce, czy w obecnych czasach w różnych lokalnych odmianach współczesnej kultury Zachodu. I coś innego będzie oznaczać w tworzących się Kulturach

Eksperymentalnych, które poszukują innych wzorców (np. w eko-wioskach, albo wyrastającej z narzędzi Possibility Management Archiarchii).

Różnice będą polegać od tak prostych rzeczy jak obierać ziemniaki (i w ogóle jakie rzeczy jeść), jak się kochać, rozmawiać z innymi ludźmi, itp. po takie rzeczy jak i czy w ogóle opłakiwać swoich zmarłych.

To, co zdaje się być wspólne w każdej kulturze, to odpowiedzialność dorosłego za kulturę – w sensie, że zadaniem dorosłego jest zasilanie i służba kulturze, do której został inicjowany jako dorosły (np. kilkanaście lat edukacji szkolnej to ogromna inicjacja do bycia dorosłym we współczesnej kulturze).

To ma sens. Pytanie, czemu służy kultura. Życiu (jak np. wiele rdzennych kultur)? Czy konsumpcyjnemu niszczeniu Życia na Ziemi (jak np. współczesna zglobalizowana kultura)?–

To, co staram się powiedzieć, że bycie w pełni funkcjonalnym i dopasowanym dorosłym w chorej kulturze oznacza bycie chorym człowiekiem.

I nic dziwnego, że nikt o zdrowych zmysłach i w połączeniu ze sobą (jeszcze!) tego nie chce.

Godzić się i zaakceptować taki stan rzeczy (nieuchronne bycie chorym w chorej kulturze) oznacza odłączanie siebie (być może powolne) od tego, co w nas zdrowe i żywe.—

DOROSŁOŚĆ, KTÓREJ CHCESZ

W wielu rdzennych kulturach jak i w wielu Następnych Kulturach młodzi ludzie chcą być dorosłymi. Bycie dorosłym (czyli branie coraz większej ilości odpowiedzialności – która nie jest ciężarem – za swoją społeczność i Ziemię) to zaszczyt i przywilej. Tak samo dla dorosłych zaszczytem i przywilejem jest starzeć się i stawać się starszyzną.

Podczas gdy np. we współczesnej konsumpcyjnej kulturze Zachodu (która jest dominującą kulturą na świecie) wprost lub nie najbardziej promowana jest wieczna młodość, fizyczne piękno i jędrność oraz unikanie odpowiedzialności celem jak największego komfortu.

WAŻNE – kultura może się łączyć z konkretnym miejscem, ale nie musi. Np. kultura Zachodu w tej chwili jest na całym świecie i jednocześnie rdzenni mogą kultywować swoją kulturę w miastach Zachodu (i każdego innego kierunku).

Jednocześnie nawet za rogiem , za oknem, może w innym mieście albo wsi, wciąż są (myślę, że nieliczni) Dorośli, zdaje się jakby niezależni od kultury, choć służący swojej kulturze, wykonujący głęboką pracę adekwatną do czasów, aby życie było bardziej Żywe i bardziej połączone.

Jak to znaleźć? Jak ich znaleźć? Jak tym żyć? Jak się tego uczyć?Nie twierdzę, że to jest łatwe. Twierdzę, że poszukiwanie tego rodzaju

Dorosłości to wysiłek, który warto wykonać.

Tam jest jeszcze pytanie, czy my w ogóle mamy wybór.A co, jeśli naprawdę mamy?

Czy wiesz, że jest możliwe coś innego? Czy wiedziałeś jako nastolatek, że możesz wykonać wysiłek i zmierzać ku dorosłości, która może karmić Twoje serce i duszę? Że nie musisz iść na ścięcie, czy dźwiganie krzyża? Że zamiast tego możesz pójść na wagary (jak pisze Kacper Lemiesz z Liceum Sowizdrzała), pójść szlakami mało uczęszczanymi i wśród przygód i niełatwej drogi pełnej przeszkód znaleźć coś, czym warto żyć?
Nie musisz czekać dwadzieścia lat, żeby okazało się, że wspinasz się po drabinie, która jest przystawiona nie do tego, co chciałaś w głębi.

Łatwo nie będzie, nie sądzę. Każda ścieżka ma swoje trudy, czasem dużo. Niemniej są trudy i są trudy, które warto znosić.

Podążaj za sercem i staraj się ufać i nie być naiwnym jednocześnie.
Odnajdź Inicjacje do Dorosłości, które są godne Twojej Duszy – to moje rady.

Moim zaszczytem było namalować horyzont możliwości dla tych młodych ludzi (jednocześnie wciąż będąc w drodze ku mojej własnej dorosłości).

Wiem, że nie jest łatwo tam podążać – i miejsce, z którego startujemy ma ogromne znaczenie (to, czy miałeś ludzi, którzy w Ciebie wierzą; z jak wielką niedojrzałością i nieuzdrowionymi ranami miałeś do czynienia w relacji ze swoimi rodzicami i opiekunami, materialny start, itp.), otoczenie i środowisko, w którym żyjemy na co dzień również ma ogromny wpływ.
I jednocześnie, jak to zostało powiedziane w pięknym filmie “Cyrk Motyli”

“Im większa walka, tym wspanialszy triumf”.

A może właśnie w tym wszystkim chodzi naprawdę o poddanie się Życiu, a nie o walkę?


0 komentarzy do “DOROSŁOŚĆ, KTÓRĄ WYBIERASZ”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane wpisy

Rozmowy z Wujciem Włodziem

Gniew trzyma przestrzeń dla miłości.

Gniew trzyma przestrzeń dla miłości. — Co to znaczy? Gniew chroni miłość. Stawia granice wszystkiemu, co nią nie jest i co może ją zniszczyć. Nienawiści, pogardzie, zemście, itp., itd. Dzięki energii gniewu, możemy podążać za Read more...

Rozmowy z Wujciem Włodziem

A CO NA TO LOWEN? – O praktyce czucia złości

A CO NA TO LOWEN? — — Dlaczego w ogóle warto na ten gniew i złość? („ten Szot to robi od 8 lat i ciągle ten gniew i gniew i gniew na każdym warsztacie… a Read more...

Męskie sprawy

POWRÓT DO PODSTAW (TONGA)

  Trafiliśmy tam, gdzie chcieliśmy. Nie tam, gdzie myśleliśmy , że trafimy. Ruszyliśmy nagle i bez planu, bo akurat była okazja zabrać się motorówką, która wiozła dentystę na naszą wyspę. Ruszyliśmy nieprzypadkowo, bo od początku, Read more...