A CO NA TO LOWEN?

Dlaczego w ogóle warto na ten gniew i złość?

(„ten Szot to robi od 8 lat i ciągle ten gniew i gniew i gniew na każdym warsztacie… a przecież chodzi o to, żeby się uwolnić od niego…prawda?”).

No więc, rzeczywiście, od tych 7 lat wciąż od nowa przekonuje Was i siebie, że odpowiedzialny gniew (wolę gniew od złości – „złość” – „zło”) jest więcej niż dobry dla nas (statystyki pokazują, że jak piszę w newsletterze nazwę „gniew” od razu mi czytelność spada…).

(WIĘCEJ O GNIEWIE PRZECZYTASZ U MNIE W TEKSTACH NA STRONIE: www.marcinszot.com)

Dlatego dziś na początek głos osoby-legendy już w tej chwili w świecie terapii i rozwoju, którego metody ogromnie wpłynęły na świat terapii (choć nie bez kontrowersji).

Panie i Panowie, Alexander Lowen:

„Człowiek który wypiera swoją wrogość, będzie postrzegał siebie jako kochającego i troskliwego. Jeśli wypiera gniew, wyobraża sobie, że jest dobroduszny i uprzejmy. Jeśli wypiera lęk, czuje się dzielny i nieustraszony. Normalnym przedmiotem działania ego są obrazy. Jednym z nich jest obraz własnego ciała, drugim – obraz własnego ja, trzecim – obraz świata. Jeśli te obrazy opierają się na autentycznym doświadczeniu, człowiek ma kontakt z rzeczywistością. Obraz sprzeczny z doświadczaniem to iluzja.”

W pamięć (i ciało) zapadły mi głęboko słowa Lowena, które przeczytałem wiele lat temu w jednej z jego książek, że gdy odkrył moc gniewu w ciele i tego, jak to wpływa na jego czucie i pobudzenie energetyczne ciała, oprócz czucia i wyrażania na jego własnej terapii i warsztatach, przez kilka lat (KILKA LAT!) prawie codziennie (CODZIENNIE!) wykonywał lowenowską praktykę uderzania pięściami w tapczan na kolanach.

Czemu codziennie? Czemu kilka lat?

Odpowiem o mojej interpretacji z pamięci książki (nie z konkretnego cytatu – już nie pamiętam tytułu ani strony) i moich własnych doświadczeń zarówno jako osoba pracująca z gniewem jak i trener pracy z gniewem.

PO PIERWSZE:

Jego struktura psychologiczna, którą wykształcił, żeby przetrwać w świecie (w Possibility Management mówimy na to „Box”) – podobnie jak moja – tak bardzo miała wbudowane w fundamenty, że on NIE CZUJE GNIEWU! (i innych uczuć). Że jest dobrym chłopcem, że ma wszystkich zadowalać, być miłym, dobrym obywatelem, itp. (na skutek różnych traum, wychowania, socjalizacji, itp.)

Dlatego nawet jak podczas pojedynczych sesji czy warsztatów struktura ta puszczała żelazny ucisk nad jego Istotą i naturalną ekspresją i gniew razem z innymi uczuciami i emocjami wybuchał i płynął swobodnie, dla psychiki jest to stan tak przerażający, ze mechanizmy przetrwania (Box) robią wszystko, żeby jak najszybciej przywrócić stan „normalności”, w której przetrwanie jest „zapewnione”.

Dlatego Lowen (i ja, i w zasadzie każdy u kogo w bazowej strukturze psychologicznej wbudowane jest „nie czuje gniewu”, „gniew jest zły”, „muszę być dobry/miły”, itp.) potrzebował wielu lat terapii, warsztatów i codziennej praktyki, żeby jego ciało i system nerwowy mogły zintegrować uczucie, energię, ekspresję gniewu jako coś „normalnego” (a przynajmniej w miarę).

Ja mam podobnie (choć nigdy nie poszedłem tak zdecydowanie jak Lowen). Na przestrzeni lat zrobiłem ok. 6 cykli, które w Possibility Management nazywamy 3x3x3 (3 minuty czucia gniewu, 3 razy w tygodniu przez 3 miesiące), z czego ostatni cykl (zakończony miesiąc temu) trwał 5 miesięcy.

I każdy raz utwierdza mnie w głębokim przekonaniu, że gdy praktykuję czucie dorosłego i świadomego (ja decyduję kiedy kończę i kiedy zaczynam) – w praktyce/terapii/warsztatowo/życiowo – mam połączenie z tą energią i jej pozytywnymi i służącymi życiu zasobami. Gdy tego nie robię – powoli, stopniowo i nieubłaganie tracę kontakt i wracam do starego światopoglądu i sposobu bycia (starej strategii), których najczęściej głównym celem jest być lubianym za wszelką cenę (żeby przetrwać), czego jednym z efektów jest brak dostępu do energii gniewu i jej zasobów.

PO DRUGIE:

GNIEW JEST BRAMĄ DO CZUCIA NASZYCH UCZUĆ.

Nie wszyscy tak twierdzą. Ale na pewno na to wskazują badania Lowena (oraz innych nurtów opartych na jego badaniach) i tradycji Possibility Management, której narzędzi i procesów głównie używam. W wielu kwestiach te tradycje się różnią od siebie, ale w tym na pewno się spotykają.

Czemu?

Niezmiennie (na sesjach, warsztatach, badaniach) okazuje się, że osoby, które mają trudny lub zablokowany dostęp do czucia emocji (też smutku, strachu i wreszcie radości), najszybciej, najskuteczniej I NAJBEZPIECZNIEJ! Zaczynają czuć zaczynając od pracy z gniewem. Gniew w pracy warsztatowej jest stosunkowo(!) łatwo uruchomić (oczywiście PRZEOGROMNE znaczenie jest JAK to robimy, jak trzymamy przestrzeń i kto to to robi), a to z kolei daje głębsze połączenie świadomości z ciałem, co otwiera drogę dla innych, trudniejszych uczuć i emocji. Bardzo często też pod gniewem są głębokie pokłady innych uczuć, do których poprzez pracę z gniewem (i dzięki niej) stopniowo można się dostawać.

Dlaczego bezpieczniej? Gniew daje poczucie sprawczości, daje możliwość stawiania granic, mówienia nie i ogólnie ochrony i dbania o siebie, dzięki czemu jesteśmy dużo bardziej stabilni w podróży przez emocje (dzięki kontaktowi z gniewem możemy się chronić inaczej niż ucieczka z ciała). Pozwala na większą obecność oraz świadome wchodzenie i wychodzenie z procesu oraz stabilizowanie siebie w ciele.

Gniew to brama do czucia wszystkich uczuć i emocji.

(A DLACZEGO WARTO CZUĆ? artykuł w komentarzu).

P.S. Praca z gniewem – tak samo jak z każdą emocją i w ogóle z emocjami (i chyba ze wszystkim co ma wartość) – ma MNÓSTWO niuansów, zakrętów, pułapek, subtelności i odcieni. Nauka nawigacji w nich to sztuka i praktyka.

Wymaga czasu, cierpliwości, odwagi i determinacji.

Warto.


0 komentarzy do “A CO NA TO LOWEN? – O praktyce czucia złości”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane wpisy

Rozmowy z Wujciem Włodziem

ŻYCIE TO WIELKA TAJEMNICA I MAM NA TO DOWÓD NA SWOICH PLECACH!

— Rok temu czytałem „Sapiens” Harariego. Potężna książka zmieniająca perspektywę na historię ludzkości. Ogrom rzeczy mnie tam poruszał, na dobre i złe. Jedną z tych rzeczy był fakt, że odniosłem silne wrażenie (nie pamiętam już Read more...

Męskie sprawy

POWRÓT DO PODSTAW (TONGA)

  Trafiliśmy tam, gdzie chcieliśmy. Nie tam, gdzie myśleliśmy , że trafimy. Ruszyliśmy nagle i bez planu, bo akurat była okazja zabrać się motorówką, która wiozła dentystę na naszą wyspę. Ruszyliśmy nieprzypadkowo, bo od początku, Read more...

Rozmowy z Wujciem Włodziem

Gniew trzyma przestrzeń dla miłości.

Gniew trzyma przestrzeń dla miłości. — Co to znaczy? Gniew chroni miłość. Stawia granice wszystkiemu, co nią nie jest i co może ją zniszczyć. Nienawiści, pogardzie, zemście, itp., itd. Dzięki energii gniewu, możemy podążać za Read more...