UWAGI NA TEMAT PRACY Z GNIEWEM W KONTEKŚCIE SESJI Somatic Experiencing
Raja Selvam, Ph.D. i Lori A. Parker, Ph.D.
Tłumaczenie Mariusz Składanowski
Źródło: http://seaustralia.com.au/downloads/Working_With_Anger_In_SE_Sessions.pdf
Istnieje kilka ważnych powodów, dla których warto poświęcić szczególną uwagę tematowi pracy z gniewem w kontekście sesji SE. Tutaj przedstawimy tylko trzy z tych powodów. Po pierwsze, gniew jest prawdopodobnie najbardziej niezrozumiałą ze wszystkich ludzkich emocji. Straumatyzowani klienci często potrzebują edukacji na temat gniewu i związanych z nim tematów tabu. Pamiętaj: Wykorzystując metodę SE, nie tylko ” dokańczamy” przerwane wzorce biologiczne, które utknęły. Reorganizujemy i przywracamy również naturalne reakcje walki, ucieczki i zamrożenia. Tematy tabu związane z gniewem (świadome lub podświadome) może stanąć na drodze do przywrócenia reakcji walki. Po drugie, gniew, można powiedzieć, jest biologicznym imperatywem. Odczuwając gniew wiemy, że coś jest nie tak – że nasze poczucie „ja” jest w jakiś sposób zagrożone. Może to być komunikat, że jesteśmy krzywdzeni, że nasze prawa są naruszane, że nasze potrzeby lub pragnienia nie są odpowiednio zaspokajane, lub po prostu, że coś jest nie w porządku. Czasami nasz gniew alarmuje nas, że nie zajmujemy się ważnym problemem emocjonalnym w naszym życiu lub że zbyt wiele z naszego ja – nasze przekonania, wartości, pragnienia lub ambicje – jest narażone na szwank w związku. Jak zauważa dr Harriet Lerner w bestsellerze New York Timesa, The Dance of Anger, „gniew nie jest ani uzasadniony, ani nieuzasadniony, znaczący ani bezcelowy. Gniew po prostu jest. Pytanie: 'Czy mój gniew jest uzasadniony?’ jest podobne do pytania: 'Czy mam prawo być spragniony?’ . „Gniew jest czymś, co czujemy. Istnieje z jakiegoś powodu i zasługuje na nasz szacunek i uwagę.”
Po trzecie, według dr Johna E. Sarno, profesora klinicznej medycyny rehabilitacyjnej w New York University School of Medicine: „Tłumienie swoich emocji w ogóle, a gniewu w szczególności, leży u podstaw wielu, jeśli nie większości zaburzeń i „syndromów” przewlekłego bólu. Zalicza do nich na przykład zaburzenia takie jak Fibromialgia, Fibrositis, Myofibrositis, Myofasciitis, choroba wrzodowa, spastyczne jelito grube, zespół jelita drażliwego, astma, migreny, Tinnunitis, żeby wymienić tylko kilka. „Im dłużej pracuję z [tymi syndromami] dr Sarno mówi, „tym bardziej jestem pod wrażeniem roli gniewu”. Z punktu widzenia Somatic Experiencing, chodziłoby o to, aby klient usiadł ze swoim gniewem – bez uzewnętrzniania go i bez zapadania się w strach i bezradność.
Ostatecznie szukamy raczej gniewu z relaksem niż gniewu ze napięciem. Jeśli klient napina się w obliczu gniewu – w końcu będzie musiał eksplodować.
Ale jeśli nauczą się odczuwać swój gniew jako siłę i pozwolą mu rozszerzyć się w ciele, wtedy ludzie, którzy ich niepokoją, nie będą już ich przerażać i sami staną się mniej skłonni do kontrataku na „innego” (werbalnie lub fizycznie). Tak zwani wściekłoholicy to ci, którzy nie potrafią odczuwać swojego gniewu jako siły i nie posiadają własnej mocy. Rzeczywistość jest taka, że gdyby ludzie czuli swoją własną moc – byłoby znacznie mniej kłótni.
Podczas pracy z gniewem w kontekście sesji SE, należy pamiętać, że dla niektórych ludzi gniew służy jako maska – maska, która zakrywa inne, bardziej nieznośne stany uczuciowe. Jest to prawdą w przypadku wielu „wściekłoholików”. Często o wiele łatwiej jest się zezłościć i dać upust niż czuć się bezradnym, nieadekwatnym, zawstydzonym i/lub bezsilnym.
Dla tych osób wrażliwe stany uczuciowe są znacznie bardziej nie do zniesienia niż sam gniew. Często jednak, jak wspomniałem, trzeba pracować z tematami tabu lub z blokadami przed gniewem. Można rozpocząć ten proces zadając klientowi pytania takie jak: „Co oznacza dla ciebie gniew?”. Albo: „Jakie są konsekwencje gniewu?”. Możesz poprosić ich o dokończenie zdań takie jak: „Jeśli się złoszczę _____________”. Na przykład, częstą odpowiedzią może być „… wtedy będę taki jak 'oni'” (ci 'oni’ odnoszą się do osoby, która ich wykorzystała lub zaatakowała). Mogą nie chcieć kojarzyć się z osobą, która ich zaatakowała – tym samym blokując własną agresję.
Tabu i blokady przed gniewem
Należy pamiętać, że gniew jest trudną emocją dla wielu osób – niezależnie od tego, czy doznały one traumy, czy nie. Dzieje się tak w dużej mierze dlatego, że kiedy wpadamy w złość i wyrażamy ją, ryzykujemy odrzucenie i dezaprobatę ze strony innych. Dla niektórych osób ” zakaz” gniewu jest tak silny, że nawet nie wiedzą, kiedy się złoszczą. A nawet ci, którzy ryzykują odrzucenie przez innych – nawet ci, którzy świadomie nie zaprzeczają swojej złości ani nie tłumią jej podświadomie, często wyrażają ją w sposób nieefektywny – dając upust swojemu gniewowi w sposób wrogi, przy użyciu oskarżycielskiego tonu.
Jest to trudna emocja również dlatego, że jest tak potężna, że często sprawia, że ludzie czują jakby nie mieli nad nią kontroli. Ponieważ strach przed utratą kontroli jest podstawowym ludzkim lękiem, wiele osób unika wszystkiego, co sprawia, że czują brak kontroli – w tym gniewu – w tym własnych agresywnych instynktów. Jest to prawdopodobnie szczególnie prawdziwe w przypadku osób, która doznała traumy. Ponieważ jest to tak potężna emocja, może również wywoływać „objawy traumatyczne” (np. ból głowy lub spontaniczne, niekontrolowane, spastyczne rodzaje ruchów i gestów). Dlatego też klienci mogą odczuwać głęboki lęk przed swoim gniewem.
Dodatkowo, wielu postrzega gniew jako energię destrukcyjną – odpowiedzialną za całą wrogą agresję, przemoc i spory terytorialne w dzisiejszym świecie. Twój klient mógł być nawet świadkiem takiej przemocy lub był nią zagrożony. Krótko mówiąc, gniew kojarzy się z krzywdzeniem innych – z konfliktem w ogóle i przemocą w szczególności. Obwiniamy gniew za wszystkie potworne zachowania, których jesteśmy świadkami lub o których słyszymy w wiadomościach. Krótko mówiąc, gniew wydaje się leżeć u podstaw wielu fizycznych, psychologicznych i emocjonalnych szkód, jakie jeden człowiek wyrządza drugiemu.
Postrzeganie gniewu jako znaku niedojrzałości duchowej jest również dość powszechne. Dla niektórych ludzi (szczególnie dla osób aspirujących do bycia uduchowionym) gniew jest emocją, którą należy raczej stłumić niż wyrazić, której należy raczej zaprzeczyć niż uznać, której należy raczej unikać niż ją przyjąć. Dla niektórych ludzi gniew jest nawet powodem do wstydu, ponieważ postrzegają go jako słabość. Dla tych, którzy starają się być cierpliwi, uprzejmi i współczujący, uczucie gniewu jest czasem powodem do myślenia, że nie spełniają swoich duchowych standardów.
Gniew, krótko mówiąc, został „źle opakowany”. Najczęściej kojarzona jest tylko z jej negatywnym obrazem. Może się więc okazać, że trzeba będzie pomóc klientom w „przeformułowaniu” ich gniewu. Proces ten można rozpocząć od uświadomienia sobie podświadomych lęków związanych z gniewem. Można, na przykład, poprosić ich o wyobrażenie sobie osoby, którą mogliby się stać, a która mogłaby stanowić problem dla społeczeństwa. Niech poczują siebie jako tę osobę. Możesz również zadać im pytania takie jak: Jaka jest najgorsza możliwa rzecz, która mogłaby się stać, gdybyś stracił kontrolę?
Klienci mogą nie zdawać sobie sprawy, że przyjęcie gniewu i odczuwanie go jako siły jest o wiele bardziej korzystne dla nich samych i dla innych niż zaprzeczanie mu lub zwyczajowe wyładowywanie gniewu jako katartycznego uwolnienia. Mogą nie uświadamiać sobie wartości postrzegania gniewu jako energii transformacyjnej (energii skierowanej na zrozumienie siebie na głębszym poziomie). I mogą nie zdawać sobie sprawy z wartości postrzegania gniewu jako siły motywacyjnej (siły, która porusza ich w kierunku upragnionej lub potrzebnej zmiany).
Jako praktycy SE, możecie być może musieć poświęcić sporo czasu na edukację klienta na wielu poziomach. Oprócz tego, co zostało powiedziane powyżej, mamy kilka możliwości. To, co wybierzesz, będzie zależało od klienta i relacji, jaką z nim masz.
Educating the Client
- Gniew jest formą agresji, a agresja często kojarzy się z walką i wojną – z „atakowaniem” innych ludzi – z zachowywaniem się we wrogi sposób. Ale istnieje szersze znaczenie, które często jest ignorowane. Być „agresywnym” oznacza również „asertywnym”, „śmiałym” i „energicznym”. To znaczy „mieć lub pokazywać determinację”. Oznacza „energiczne dążenie do swoich celów”. To znaczy „naznaczony ambicją i inicjatywą”. To jest samurajskie pojęcie agresji. O wiele bardziej użyteczne zarówno dla siebie, jak i dla innych jest odczuwanie gniewu jako siły – jako „agresywnej energii”, która prowadzi do energicznego, odważnego, zdecydowanego, świadomego działania – niż postrzeganie go jako negatywnej emocji, której należy zaprzeczyć lub ją stłumić. Jak powiedział Ralph Waldo Emerson: „Dobre oburzenie wydobywa z człowieka wszystkie jego siły”. I jak powiedział Martin Luther King: „Nigdy nie pracuję lepiej niż wtedy, gdy inspiruje mnie gniew; bo kiedy jestem zły, mogę dobrze pisać, modlić się i głosić, bo wtedy cały mój temperament jest przyspieszony, moje zrozumienie wyostrzone, a wszystkie przyziemne lęki i pokusy odchodzą”.
- Bez agresji – nie ma przywiązania. Dzieje się tak, najprościej mówiąc, dlatego, że kiedy nie mamy dostępu do tej instynktownej energii, nie czujemy się bezpiecznie, nawet z osobami, które znamy i kochamy. Jest takie powiedzenie: „Jeśli nie mogę powiedzieć ci „nie”, nie mogę powiedzieć ci „tak””.
- Ludzka zdolność być obecnym jest relatywna do stopnia bezpieczeństwa jaki odczuwamy. A stopień bezpieczeństwa jaki czujemy jest z kolei związany ze stopniem w jakim mamy dostęp do agresywnej energii. Przyjemność także staje się bardziej prawdopodobna nawet w zwykłych okolicznościach gdy jesteśmy podłączeni do swoich instynktów – wliczając w to te agresywne.
- Gdy jesteśmy w stanie wypełniać z gniewem, wtedy jest większa przestrzeń w klatce piersiowej by pomieścić bolesne stany uczuciowe takie jak zranienie. Tak więc uczucie bycia zranionym jest mniejsze, gdy ktoś ma dostęp do agresywnej energii gniewu. Jeśli klatka piersiowa jest zapadnięta, ból jest ściśnięty w małej przestrzeni i dlatego jest odczuwany bardziej dotkliwie.
- Tłumienie swojego gniewu ma konsekwencje dla zdrowia. Dr Daniel R. Condron, autor książki „Permanent Healing”, twierdzi, że tłumienie gniewu leży u podstaw pewnych stanów fizjologicznych (choroby zapalne/artretyzm, choroba Addisona, choroba Cushinga i inne choroby nadnerczy – by wymienić tylko kilka). I jak wspomniano powyżej, dr John E. Sarno twierdzi, że tłumienie swoich emocji w ogóle, a gniewu w szczególności, leży u podstaw wielu, jeśli nie większości zaburzeń i „syndromów” przewlekłego bólu.
- Nawykowe wyładowywanie swojego gniewu ma również konsekwencje dla naszego zdrowia. W książce „Gniew zabija” dr Redford Williams omawia niepożądane efekty uboczne ciągłego dawania upustu swojemu gniewowi we wrogi sposób. Szczegółowo opisuje, co dokładnie dzieje się w organizmie za każdym razem, gdy pojawia się wybuch złości. Dr Redford Williams jest internistą wykształconym w Yale i przez ostatnie dwadzieścia lat pracował w Duke University Medical Center. Obecnie jest profesorem psychiatrii, profesorem nadzwyczajnym medycyny oraz dyrektorem Centrum Badawczego Medycyny Behawioralnej. „Około 20 procent populacji ogólnej”, mówi, „ma poziom wrogości wystarczająco wysoki, by być niebezpiecznym dla zdrowia”. Szybsza aktywacja ich reakcji typu „walcz lub uciekaj”, w połączeniu ze stosunkowo słabą przywspółczulną reakcją uspokajającą jest mechanizmem biologicznym, który prawdopodobnie przyczynia się do problemów zdrowotnych trapiących wrogo nastawione do innych osoby. Dr Williams zwraca również uwagę, że „odpędzając innych lub nie dostrzegając wsparcia, które mogliby czerpać ze swoich kontaktów społecznych, wrogo nastawione osoby mogą pozbawiać się poprawiających zdrowie, buforujących stres korzyści płynących ze wsparcia społecznego.”
Wściekłość egzystencjalna
Klient może doświadczać też wściekłości egzystencjalnej i to może być dla dezorientujące zarówno dla niego jak i dla ciebie. Egzystencjalna wściekłość ma inną jakość; to nie jest gniew, który można czuć w kierunku konkretnej osoby (kierowca, który wpycha się przed tobą na autostradzie lub obrzydliwy, natrętny sprzedawca). Te doświadczenia gniewu pochodzą z „wyższych mózgów” – ze struktur limbicznych i neokorowych.
Z drugiej strony, w przypadku wściekłości egzystencjalnej zaangażowany jest raczej mózg gadzi, niż limbiczny czy neokorowy. Pamiętaj: odłączenie, brak zainteresowania i obojętność cechują postawę typowego gada. Z samej swojej natury, egzystencjalna wściekłość nie jest odczuwana w stosunku do konkretnego innego, ale doświadczany jako pragnienie zniszczenia wszystkiego bez wyjątku.
Kiedy więc zapytamy klienta, czy czuje gniew wobec ciebie, może powiedzieć „nie”, nawet jeśli wydaje ci się jasne (na podstawie wskazówek wizualnych lub poprzez wewnętrzny rezonans), że jest wściekły. Klient nie jest wobec Ciebie nieuczciwy. Może rzeczywiście czuć gniew, ale jednocześnie może nie być na tyle świadomy, by zdać sobie sprawę, że jesteś jego przyczyną. Dlatego też powiedzą, że nie są na ciebie źli. Ten rodzaj świadomości poznawczej, choć przydatny w niektórych przypadkach, może w tutaj stanąć na przeszkodzie w przywróceniu reakcji walki. Dlatego ponownie, może być konieczne edukowanie klienta.
Jest też możliwe, że klient może nawet nie doświadczać tego jako wściekłość, ale raczej jako przytłaczającą, intensywną, nie dającą się opanować energię, która go dezorganizuje. W takich przypadkach, klient może uciec od tego poprzez dysocjację. Może też płakać, aby rozładować energię. Może przejawiać niekontrolowane szarpnięcia ciała i gesty. Albo może po prostu jeszcze bardziej się zdezintegrować i chwilowo stracić dostęp do wyższych funkcji mózgu (takich jak mowa).
Co zrobić, gdy gniew się nie kończy?
Jeśli wyedukowałeś klienta, pracowałeś z tematami tabu dotyczącymi gniewu, pomagałeś mu stać się świadomym swojego gniewu i poczuć go jako siłę, ale gniew nie dopełnia się, może to być spowodowane tym, że 1) w złości, którą wyraża klient wobec którejkolwiek ze stron nie ma wystarczającej energii; 2) złość nie jest skierowana do właściwej osoby. Jest ona rozproszona w wielu punktach – nie ma między nimi właściwego połączenia. 3) Występuje ściśnięcie (np. w szczęce), a klient może nie być świadomy, że to ściśnięcie jest związane z jego gniewem. Może (nieświadomie) używać swoich mięśni do ” zatrzymywania” gniewu i agresji.
Chociaż w Somatic Experiencing preferowane jest, aby ruch pojawił się spontaniczny, są chwile, kiedy można zaprosić go do ruchu. Jeśli gniew nie dokańcza się z powodu napięcia w szczęce, można poprosić klienta o zrobienie niektórych z następujących czynności:
- Możesz poprosić ich o powolne przesuwanie szczęki z boku na bok i wyczucie napięcia w szczęce, gdy to robią. Sprawdź, czy mogą stopniowo sprawić, że ruch będzie bardziej płynny i wygodny poprzez odpuszczenie napięcia, które wyczuwają. Następnie prześledź, co się pojawia.
- Możesz również dodać do tego oczy, prosząc ich o spojrzenie w kierunku przeciwnym do szczęki. Czyli kiedy przesuwają szczękę w prawo, patrzą w lewo, a kiedy przesuwają szczękę w lewo, patrzą w prawo. To pomaga przerwać nawykowe wzorce w szczęce i oczach – co może służyć uwolnieniu gniewu. Następnie, po prostu śledź aktywację.
- Alternatywą jest poproszenie ich, aby wyciągnęli dolną szczękę do przodu, patrząc jednocześnie w dół – ponownie śledząc, co się pojawia w ciele.
- Możesz również pracować z samymi oczami – prosząc ich, aby z zamkniętymi oczami patrzyli w dół w kierunku klatki piersiowej i w górę w kierunku sufitu. Niech wyczują napięcie w oczach, gdy nimi poruszają – i sprawdzą, czy mogą wykorzystać ruch do uwolnienia części tego napięcia. Może to być bardzo aktywizujące, ponieważ gniew jest często przechowywany w oczach. Jak ich oczy zaczną się rozluźniać, gniew wyjdzie na powierzchnię. Więc upewnij się, że miareczkujesz – nie robisz zbyt wiele podczas jednego spotkania.
- Doskonałym źródłem informacji zarówno dla terapeuty jak i klienta jest seria nagrań audio Sensory Motor Education for the Mouth & Jaw autorstwa Marka Reese, Ph.D. i Davida Zemach-Bersina, M.A.. Ta seria materiałów pozwoli Ci na różne sposoby pomóc klientowi w uwolnieniu się od ograniczeń w obrębie twarzy, ust i szczęki, które mogą wiązać się z gniewem. Ta seria taśm jest dostępna za pośrednictwem MCHI Press (www.integrationforall.com).
Jeśli wyczuwasz, że używają swoich mięśni, aby powstrzymać swój gniew i agresję, możesz poprosić ich, aby aktywowali i wyczuli swoje mięśnie latissimus dorsi i tylny deltoid. Może to posłużyć do zapewnienia im przestrzeni i wsparcia, którego potrzebują, aby ujawnić swoją moc. Wyczuwanie latissimus dorsi w szczególności może również służyć do uświadomienia sobie „powstrzymywania”, które ma miejsce. Lub, w zależności od tego, gdzie klient jest w ich procesie, wyczuwając latissimus dorsi może wydobyć inne impulsy mięśniowe związane z reakcją walki (np. gryzienie, lub zaciskanie pięści), pozwalając tym samym na dokończenie reakcji walki.
Można też poprosić, by powiedzieli „Nie!”, a następnie śledzić aktywację. Możesz kazać im powiedzieć „nie” gestem (np. odpychając się ciałem – rękami, nogami, itp.).
Możesz również poprosić ich, aby naciskali na Twoje ręce lub na piłkę. Możesz też podejść do nich i poprosić o powiedzenie „Stop!” lub „Nie!” (słownie lub za pomocą gestów) i śledzić aktywację.
Jeśli gniew się nie dopełnia, może się okazać, że brakuje jakiegoś elementu – albo w obrębie tego samego elementu SIBAM (np. afektu – wstydu, bezradności, przerażenia), albo w obrębie innych elementów SIBAM (np. obrazu lub znaczenia). Jak zasugerowano powyżej, gniew często służy jako maska – maska, która zakrywa inne bolesne stany uczuciowe. Klientowi może być o wiele łatwiej rozzłościć się i dać upust, niż odczuwać strach, bezradność, nieadekwatność, wstyd czy bezsilność. W takich przypadkach może być potrzebne wahadłowanie między dwoma biegunami: między władzą a jej brakiem – między władzą a wstydem, nieadekwatnością, bezradnością czy przerażeniem.
Na przeszkodzie może stanąć również dynamika interpersonalna. Możesz więc poprosić ich o zastanowienie się nad niektórymi z poniższych pytań: Czy są w stanie wyrazić gniew interpersonalnie? W jaki sposób wyrażają swoją złość? Czy wyrażają swoją złość poprzez swój dyskomfort?
Tak się często dzieje w przypadku wczesnej traumy. Te infantylne strategie są nieświadome. Dziecko, które doznało traumy, może na przykład pozostawać chore i w ten sposób wyrażać swoją złość. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy na gniew, który dziecko odczuwa, nie było miejsca. Albo był on dla dziecka zbyt nieprzyjemny, albo relacja nie pozwalała na jego wyrażanie (np. dziecko było bite przez rodzica, kiedy wyrażało złość).
Strategie te są często przenoszone w dorosłość i objawiają się jako syndromy przewlekłego bólu. Klienci mogą bezwiednie – czyli podświadomie – zaciskać się wokół gniewu, aby związać energię – tak, aby nie musieli odczuwać tego, co wydaje się nie do zniesienia. Mogą to robić próbując uniknąć ewentualnych konsekwencji wyrażania złości. Ale mogą też, nieświadomie, zamykać się w bolesnych stanach jako sposób wyrażania złości.
Możesz poprosić ich o jeszcze głębszą refleksję: Czy kierują swój gniew do wewnątrz? W jaki sposób jest on kierowany do wewnątrz? Czy krytykują i oceniają siebie – a następnie popadają w stany poczucia bezwartościowości i depresji? Czy kierują złość w stronę otoczenia i manifestują ją w słaby sposób, np. krytykując i oceniając innych? Zasugeruj im, że mogliby obserwować to i prześledzić, jak wyraża się ich gniew.
Pamiętaj: z punktu widzenia Somatic Experiencing, chodzi o to, aby klient po prostu posiedział ze swoim gniewem – bez odreagowywania go i bez popadania w strach, ból, bezradność czy depresję. Ostatecznie szukamy gniewu z relaksacją, a nie gniewu ze ściśnięciem. Chcemy, aby klient nauczył się odczuwać swoją złość jako siłę i pozwalał swojemu ciału rozszerzać się wraz z nią – dając mu tym samym wybór, czy wyrazić ją w skuteczny sposób, czy też świadomie ją powstrzymać.
Bibliography
Condron, Daniel, (1995) Permanent Healing. Windyville, Missouri. SOM Publishing.
Lerner, Harriet (1985) The Dance of Anger. New York, New York. Harper & Row Publishers.
Sarno, John E. M.D. (1991) Healing Back Pain: The Mind-Body Connection. New York, New
York. Warner Books.
Williams, Redford, M.D. and Virginia Williams, Ph.D. (1993). Anger Kills. New York. New York.
Harper Collins Publishers.
Copyright © 2003 All Rights Reserved
Raja Selvam, Ph.D. and Lori A. Parker, Ph.D.
9
0 komentarzy do “UWAGI NA TEMAT PRACY Z GNIEWEM W KONTEKŚCIE SESJI Somatic Experiencing”