POKOJOWY WOJOWNIK oraz OGIEŃ I PALENISKO

 
„Gniew jest jakością naszego ducha.
Manifestuje się w ciele.  

I to, w jaki sposób go ucieleśnimy – gdzie i jak będzie płynąć w naszym ciele – robi ogromną różnicę: czy będzie zdrowy czy destrukcyjny.”

 

Kilka mejli temu obiecywałem, że napiszę więcej o formacie Peaceful Warrior -stworzonego przez  Michaela Samoto Hallingera oraz Dagmar Thurnagel trenerów i współtwórców tradycji Feelings Practicioners – wyrosłej z Possbility Management) w treningu którego byłem prawie 20 tygodni (w przyszłym tygodniu kończę).
 

Więc czym jest ten trening?
 
Wciąż zbieram słowa, żeby to opisać… I gdybym miał spróbować:
 
Jest to trening budowania fundamentów połączenia świadomości z ciałem i jego fizyczną strukturą (również systemem nerwowym!) w sposób, który sprawia, że archetypowe (tzn. wspólne dla człowieka, gdziekolwiek by się urodził i w jakiejkolwiek kulturze by się wychował) energie naszych uczuć (gniewu, smutku, strachu, radości – ale też np. seksualności) mogą płynąć przez nas i nasze ciało w sposób bardziej rozluźniony, osadzony i stabilny oraz autentyczny.
Dotyczy to przede wszystkim dorosłej energii gniewu i archetypu „Wojownika”.
 
PALENISKO I OGIEŃ
 
Używając metafory: Gniew (oraz inne archetypowe uczucia) to Ogień – w wielu rdzennych tradycjach mówi się, że emocje i uczucia to język Ducha (lub: od naszej duszy, „wyższego ja”, jaźni, itp. – jak kto woli), który komunikuje się z nami. Ogień może być duży, lub mały – możemy go podsycać i zwiększać, lub zmniejszać i gasić.  To Życie, które chce się przez nas przejawiać!
 
Nasze ciało i jego relacja z nim (i naszym systemem nerowowym) jest jak palenisko – kontener na ten ogień – na energie. Od jakości tego paleniska zależy jaki ogień w nim może zagościć, na ile jest bezpieczny, itd.
Duży ogień z kiepskim paleniskiem, albo jego brakiem, jest niebezpieczny – łatwo wymyka się spod kontroli, może przerodzić się w destrukcyjny pożar. Często też takie palenisko oznacza brak ognia w ogóle – ze strachu i lęku przed niemożnością utrzymania go.
 
Z drugiej strony nawet najbardziej solidne palenisko, z kamienną obudową trzymającą niezachwianą przestrzeń niepodatną na kaprysy ognia, potrzebuje paliwa i otwartych kanałów serca i ciała, aby uczucia i powietrze mogły przez nie płynąć.
 
Jedno (ogień – żar, żywotność, działanie, ruch, dzikość itp.) i drugie (stabilność, obecność, spokój, jasne granice, trzymanie przestrzeni, itp.) – to jakości gniewu!
Tylko w różnych odsłonach.
 
 
Na przykładzie praktycznym:  
Gniew, który płynie przez zaciśnięte mięśnie i ciało ogólnie bardzo łatwo wchodzi w energetykę walki i przeradza się w agresję, atak, przemoc (i inne przejawy naszego cienia – Gremlina). Świadomość jest bardzo zawężona – zazwyczaj do jednego aspektu – przetrwania. Wygraj albo zostań pokonaną. A przynajmniej takie sygnały dostaje ciało. To nie znaczy, że ten stan jest w świadomości danej osoby – ten stan ona ucieleśnia.
 
Gniew, który płynie przez świadomie rozluźnione ciało staje się potężną energią obecności w połączeniu (często czułym), skupionego działania, akceptacji, autentyczności i przede wszystkim połączenia i szacunku: do siebie, swoich granic  i innych osób.  To paradoksalnie postawa spokoju (nawet jeśli ognistego!), otwarta i bezkompromisowa (jeśli kompromisów nie chce).
 
To ruch i żar ognia trzymany przez stabilne i spokojne głazy i kamienie.
 
Peacefull Warrior to przede wszystkim praca z paleniskiem i strukturą.
Głównie subtelna praca, gdzie często mniej znaczy więcej.
 

W innych słowach – budowanie  fundamentów połączenia z ciałem to trening znajdowania znów od nowa (teraz, teraz i teraz) bramy do naszego dorosłego i wyregulowanego stanu ego – stanu wewnętrznego, które jest w kontakcie i połączeniu z naszym autentycznym „ja”.
W tym stanie obecność płynie z tego, że świadomość i uwaga z naszego wyboru zamieszkuje ciało. Świadomość tego, co czujesz, doznajesz, myślisz – gdzie i jak – rozróżniasz i wybierasz pozostawać w doświadczeniu i działać z wyboru, intencjonalnie – w opozycji do bycia w reaktywności wobec wydarzeń – słów, osób, itd.
 
KOMBO

To jest od długiego czasu moja praktyka i jest to potężny dodatek do pracy, którą eksploruję na salach warsztatowych i życiu od ostatnich 8 lat – jak rozpalać w nas ogień życia i czyścić emocjonalne i energetyczne kanały, przez które życie chce płynąć.
 
Mieszanka tych jakości to moje obecne warsztaty pracy z gniewem, zwłaszcza  
 
GNIEW 2.0 – Moc, wrażliwość, sprawczość! – warsztat pogłębiający czucie dla mężczyzn

 
8 tygodniowy trening, który poprowadzę na koniec lutego razem z Wojciechem Zawadzkim.
 
 
 
Te jakości będą się manifestować również w moich stacjonarnych treningach.

W kategorii: Męskie sprawyRelacje

0 komentarzy do “POKOJOWY WOJOWNIK oraz OGIEŃ I PALENISKO”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane wpisy

Męskie sprawy

MĘSKIE PIĘKNO

  W swojej podróży statek Odyseusza rozbił się, a on sam został wyrzucony na brzeg wyspy. Potargany swoim losem, morzem i solą, zobaczył on wtedy młodą, przepiękną kobietę. W zachwycie nad jej pięknem, powiedział jej: Read more...

Męskie sprawy

O PRZODKACH I MĘSKIEJ WRAŻLIWOŚCI

—————————– Poniższy tekst jest inspirowany moją podróżą podczas Ceremonii Kaktusa „Wachuma” (inaczej San Pedro) w męskim kręgu. Dedykuję go mojemu Tacie i wszystkim moim męskim Przodkom. —————————— Leżę na materacu. Ciemno. Leci muzyka. Gdzieś blisko, Read more...

Relacje

GDY NIE MÓWIMY O TYM, CO TRUDNE, ZRYWAMY PRZEPŁYW W RELACJI

    fot. Sydney Sims / Unsplash   Tak jest, jeśli to, co trudne, jest właśnie teraz żywe w relacji. To czuć. Tak samo jak uderzenie młotkiem w kolano. Tak samo jak czuć „połączenie” między ludźmi, tak Read more...